Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.

reklama

Mayweather vs. McGregor, czyli wielka pyskówka w Los Angeles. WIDEO

mayweather-vs-mcgregor-czyli-wielka-pyskowka-w-los-angeles-wideo

Kto lubi tego typu atrakcje - zapraszamy do obejrzenia ich sobie na spokojnie. Floyd Mayweather Jr i Conor McGregor nie pobili się co prawda (choć niewiele brakowało, by doszło do rękoczynów), obrzucili natomiast - zgodnie z oczekiwaniami - najgorszymi obelgami i wzajemnie obrażali z taką mocą i z takim zaangażowaniem, że w sumie wszystkie kolejne spotkania obu panów wydają się zbędne. Z samą walką włącznie.

Całe show, przygotowane na start promocji sierpniowego wydarzenia, miało w sobie coś z klimatu zawodowego wrestlingu, mydlanej opery oraz sitcomu zarazem. I w sumie chyba tego oczekiwała publiczność, która w liczbie 20 tysięcy stawiła się w hali.

To akurat autentycznie robiło ogromne wrażenie - wypełniona po brzegi Staples Center nie z powodu sportowego hitu, a poprzedzającej go konferencji prasowej. Normalnie szok i niedowierzanie.

Barokowa oprawa

W szoku był również McGregor, który przyznał że nie spodziewał się aż takiej frekwencji w hali. Tym bardziej, że to jego kibice robili większy hałas i to oni grali pierwsze skrzypce na trybunach. Natomiast na scenie Mayweather dorównał swoją gadką ostrej paplaninie rywala, co dla wielu obserwatorów pyskówki w Los Angeles stanowiło pewne zaskoczeniem.

Tych zaskoczeń było zresztą więcej. Aby jednak w kolejnych dniach promocji nie było już zdziwień, uprzedzamy że należy się spodziewać: komentatorów najpierw wprowadzających nas w atmosferę wydarzenia, a potem oceniających ubiór, każde słowo i każdy gest bohaterów konferencji, barokowej oprawy widowiska i wielu "grubych" słów, wrażenia uczestniczenia w specyficznych świeckich modłach, a także "kapłanów" z Daną White'em na czele (ten to jednak ma talent do tego typu przedsięwzięć, nie ma co).

To wszystko - powtórzmy - będzie nam pewnie towarzyszyło aż do końca akcji promującej walkę, której będziemy świadkami 26 sierpnia 2017.

Pogadali i postali

Gdy było już po wszystkim, zaczęliśmy się zastanawiać: cytować dokładnie co mówili bohaterowie konferencji czy nie cytować? Opisywać to jakoś czy zwyczajnie odesłać do wideo?

Nie jest bowiem łatwo oddać klimat słownych potyczek oraz normalnie o nich opowiedzieć, gdy jeden zainteresowany nieustająco nawija do drugiego, że ten jest "motherf*cker". Żeby jednak nikt nie poczuł się zawiedziony, pokrótce tłumaczymy co najważniejsze:

Conor, po tym jak już zwyzywał Floyda i stwierdził że jest on zwykłym kurduplem do obicia, powtórzył to, co słyszeliśmy wcześniej: że znokautuje Mayweathera najpóźniej w czwartej rundzie. A ponieważ nikt niczego podobnego wcześniej nie dokonał, dokona tego właśnie on.

Irlandczyk wyznał też, że ma na sobie garnitur ze specjalnym przesłaniem dla rywala, na którym napisane jest "fuck you". Sprawdziliśmy, nie kłamał:

Mayweather natomiast przypomniał, że od 21 lat jego zadaniem jest co jakiś czas skopać tyłek dostarczonemu mu petentowi i nic się w tej materii nie zmieniło. No i że jest najlepszy oraz że tak obije tego skur*ysyna Conora, iż ten wywiesi w końcu białą flagę.

W pewnym momencie amerykański pięściarz wyciągnął z przyniesionego ze sobą plecaczka czek i oznajmił że jest on wart 100 mln. dolarów.

To na podatki! - z radością zakrzyknął McGregor, odnosząc się - rzecz jasna - do ujawnionej niedawnej informacji, że Amerykanin ma zaległości w urzędzie skarbowym.

Tak, jestem poborcą podatkowym i zamierzam opodatkować twoja dupę - odparł Mayweather.

Weź, nie pie*dol - odrzekł Conor.

I tak sobie gadali.

A potem, na koniec (podobnie jak na początku) znów obaj panowie stanęli twarzą w twarz. Tym razem jednak z ich ust płynęły dodatkowo kolejne kalumnie. W środku, znajdując się między oboma zawodnikami, o zachowanie porządku walczył, jak na galach UFC, Dana White.

Mayweather i McGregor prężyli się, wili, kręcili też głowami, i obrażali, obrażali, obrażali...

Mocna rzecz.

Podobnie - co do tego nie mamy wątpliwości - będzie dziś w Toronto.

TUTAJ daty najbliższych konferencji promujących walkę.

JAM

Wideo i zdjęcia z konferencji prasowej w Staples Center:

Opublikowano: 2017-07-12

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również