Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.

reklama

O dalszy losach Stipe Miocicia - Overeem straszy, a Hunt chce rewanżu

o-dalszy-losach-stipe-miocicia-overeem-straszy-a-hunt-chce-rewanzu

Alistair Overeem (41-14, 1 NC MMA; 6-3 UFC) kroczy ostatnio od zwycięstwa do zwycięstwa i od dłuższego już czasu powtarza, że jego nadrzędnym celem jest wywalczenie mistrzowskiego tytułu wagi ciężkiej.

Po niedawnym, efektownym zwycięstwie w Rotterdamie nad Andreiem Arlovskim "Reem" przedstawił nawet swój wymarzony plan na najbliższe miesiące: najpierw wywalczenie tytułu, a potem pojedynek w jego obronie stoczony w Amsterdamie, gdzie mieszka.

Czy te koncepcje faktycznie zostaną zrealizowane, niebawem się pewnie przekonamy. W każdym razie po zwycięstwie Stipe Miocica (15-2 MMA, 9-2 UFC) nad Fabricio Werdumem Overeem zamieścił na Instagramie (patrz wyżej) ostrzeżenie skierowane pod adresem nowego czempiona.

Jak więc będzie? Czy Holender dostanie szansę, by spełnić swoje pogróżki? Na pewno nikt nie miałby pretensji, gdyby tak się stało. Zwycięstwa Overeema nad Stefanem Struve, Roy'em Nelsonem, Juniorem dos Santosem oraz Andreiem Arlovskim (a także wcześniejsza wygrana z Frankiem Mirem) w stu procentach upoważniają holenderskiego wojownika, by znów dostał szansę (z pierwszej nie zdołał skorzystać z powodu zawieszenia za stosowanie dopingu) stanięcia do boju o najwyższe trofea.

Wiadomo jednak nie od dziś, że Holender nie jest faworytem Dany White'a. Możliwe więc, iż  Miocic - na co Fabricio Werdum mocno nalegał już po porażce na UFC 198 - będzie musiał niebawem stoczyć rewanż z Brazylijczykiem.

Tyle, że z logicznego i merytorycznego punktu widzenia druga walka obu panów ma w tym momencie taki sobie sens. Gdyby obaj stoczyli porywająca walkę, a Werdum przegrał ją na punkty, albo nawet przed czasem, ale po epickiej batalii - to tak, jak najbardziej drugi z rzędu bój byłby uzasadniony. Tymczasem w takich okolicznościach? Cain Velasquez np. po znokautowaniu przez Juniora dos Santosa musiał najpierw pokonać Antonio Silvę, by znów znaleźć się w Oktagonie z brazylijskim czempionem.

Może mimo to los uśmiechnie się jednak do Werduma, kto wie. Potyczka nr 2 z Miociciem byłaby teoretycznie ozdobą każdej większej gali w tym roku. O UFC 200 (jest już w lipcu) raczej trzeba zapomnieć, jednak już np. UFC 205 w Nowym Jorku mogłoby "przygarnąć" i ten bój.

Podobnie zresztą - dodajmy - jak rywalizację nowego mistrza z Alistairem Overeemem. Która to batalia mogłaby z powodzeniem zostać także wielkim hitem jednej z europejskich gal Ultimate Fighting Championship. Jeśli bowiem największa organizacja MMA na świecie faktycznie chce na dobre podbić Stary Kontynent to musi sięgać po wszystkie, dostepne środki, by ten cel osiągnąć. Konfrontacja mającego chorwackie korzenie Miocicia z Holendrem nadaje się idealnie do tego, by zapełnić większość największych europejskich hal. Także tych w naszym kraju.

Wrto przy okazji zauważyć, że swojej szansy na mistrzowska batalię szuka także Mark Hunt (12-10-1 MMA, 7-4-1 UFC). "Super Samoan", po poniesieniu w maju 2015 porażki z aktualnym posiadaczem mistrzowskiego pasa, pokonał "Bigfoota" Silvę oraz Franka Mira i także liczy na to (czego dowody na Twitterze), że to on zmierzy się w najbliższym czasie z Miociciem.

Najrozsądniejsze i najbardziej pożądane przez fanów na całym świecie byłoby jednak teraz mistrzowskie zestawienie Stipe Miocic vs. Alistair Overeem.

Co zadecydują szefowie UFC? Przekonamy się.

W każdym razie Overeem już próbuje nastraszyć ewentualnego przyszłego rywala.

JAM

Opublikowano: 2016-05-16

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również