Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.

reklama

Pasternak po porażce w Makau kończy współpracę z trenerem Oknińskim

pasternak-po-porazce-w-makau-konczy-wspolprace-z-trenerem-okninskim

Michał Pasternak (12-3 MMA, 1-3 ONE) przegrał w Makau trzecią walkę w ONE Championship. Tym razem Polak, po trzech pełnych rundach toczonej głównie w stójce potyczki, musiał uznać wyższość Brazylijczyka Leandro Ataidesa (10-3 MMA, 4-3 ONE). 

Polski wojownik, choć nie krył rozczarowania swoim występem, nie załamywał rąk.

Nie jestem typem płaczka. To jest sport. Trzeba umieć wygrywać i przegrywać. Tyle - podkreślił w rozmowie z naszym portalem.

Przy okazji Michał Pasternak podjął się krótkiej oceny swojej ostatniej batalii, a także - w mocnych słowach - zapowiedział rozstanie z trenerem Mirosławem Oknińskim, który z poważnych osobistych powodów nie mógł towarzyszyć pochodzącemu z Pińczowa wojownikowi podczas konfrontacji z Ataidesem w Chinach.

Niestety, walka w plecy. Szału nie było... Co tu dużo mówić: Brazylijczyk był lepszy, a mnie brakowało pomysłu i po prostu przegrałem. Co dalej, okaże się po powrocie. Jedno jest pewne: mimo wszystkiego dobrego, co zrobił dla mnie Mirek Okniński muszę poszukać innego klubu i trenera, ponieważ w ostatnim czasie trener położył na mnie... Dziękuję mu za wszystko, współpraca z nim była świetną przygodą, która dobiegła końca. Czekam teraz tylko na uregulowania naszych spraw. Na koniec dziękuję wszyskim sponsorom oraz tym, którzy trzymali kciuki. No i gratulacje dla Marcina Prachnio. Mega robota - mówił Pasternak, który na koniec - jak łatwo zauważyć - pogratulował innemu polskiemu wojownikowi szybkiej wygranej podczas gali w Makau.

Co na to wszystko Mirosław Okniński? Jak on ocenia całą sytuację i ostatni bój Pasternaka? Przypomnijmy, że znany trener był z pińczowianinem m.in. podczas pierwszego pojedynku Polaka w ONE, kiedy to Pasternak przewalczył z poważnie kontuzjowanym kolanem - mobilizowany - pełne trzy, ostatecznie zwycięskie, rundy?

Jak już mówiłem wcześniej, nie mogłem jechać z Michałem do Makau z bardzo ważnych powodów osobistych. Na razie nie chcę tego szerzej komentować. Powiem tylko, że Michał miał bardzo trudnego przeciwnika. Nawet bez względu na ewentualnie opracowaną wcześniej, dokładną taktykę byłoby bardzo trudno wygrać w Chinach. W ONE nie ma słabych zwodników i każda walka na tym poziomie jest bardzo ciężka. Fakt, Marcin Prachnio wygrał z Ataidesem, ale to też był  wyrównany bój. Prachnio jednak trochę lepiej bije od Michała. I to przeważyło o korzystnym dla Marcina rozstrzygnięciu jego potyczki z Brazylijczykiem. Chciałem wyrazić duży szacunek dla Michała. Miał kłopoty, nie mogłem z nim pojechać do Chin, a jednak przewalczył bez trenera trzy rundy i nie przegrał przed czasem. To też zasługuje na uznanie - zakończył Mirosław Okniński, który przy okazji stwierdził że życzy Pasternakowi wielu sukcesów w przyszłości.

A to oficjalny, facebookowy wpis Michała po ostatniej walce:

JAM

Opublikowano: 2017-08-05

Komentarze

av

Michal po kontuzji kolana wyrażnie chroni te nogę ( walczy jak zawodnik leworeczny )

av

Szkoda Zawodnika szkoda Trenera wiadac ze zle sie dzieje wewnatrz niema co komentowac szerzej bo to ich sprawy Powodzenia na przyszlosc!moze sie jeszcze jakos ulozy.

av

Michal po kontuzji kolana wyrażnie chroni te nogę ( walczy jak zawodnik leworeczny )

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również