Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.

reklama

PUBLICYSTYKA. Blog Jurasa z Betsafe.com: Nastula Team wciąż działa!

publicystyka-blog-jurasa-z-betsafe-com-nastula-team-wciaz-dziala

Nastula Team: co z nim dalej? Rozpada się? Czy jedynie zmienia? O tym wszystkim, na swoim blogu na betsafe.com, pisze Łukasz "Juras" Jurkowski, BYŁY główny trener stołecznej ekipy. Oto fragmenty tego wpisu:

Miałem przyjemność być zawodnikiem Nastula Team od samego początku istnienia ekipy. Znaczy na starcie nie nazywało się to tak formalnie. Z racji garstki zawodników trenujących i startujących MMA w 2004, a mieszkających w Warszawie, zgadaliśmy się, że razem z Pawłem Nastulą, Robertem Joczem i Michałem Garnysem będziemy razem trenować. Odwiedzało nas wtedy dużo gości z całej Polski, trenowaliśmy boks na Legii pod okiem Krzysztofa  Kosedowskiego, chłopaki pokazywali mi tajniki parteru, a ja służyłem radą w stójce. Wtedy nie było mowy o jakiejś większej metodyce treningowej czy infrastrukturze profesjonalnego klubu. Po jakimś czasie zaczęliśmy startować już jako formalnie zawodnicy Nastula Team. Przez lata trenowało u nas wielu znakomitych zawodników, klub się rozwijał i przyciągał wielu zdolnych młodych chłopaków. To oni stworzyli współczesny Nastula Team.

Tyle o historii. Przejdźmy do wydarzeń bieżących, bo o to jestem najczęściej pytany, a postanowiłem zostawić wszelakie info na bloga, aby móc klarownie przedstawić obecną sytuację w klubie.

Nie – nie jestem od kwietnia trenerem głównym Nastula Team. Przez kilka miesięcy próbowałem sprofesjonalizować nasze treningowe działania, jednak nadmiar obowiązków związanych z codzienną pracą nie pozwolił oddać się w pełni pracy na rzecz zawodników Nastula Team. Już kiedy chłopaki wyszli z inicjatywą abym to ja poprowadził Team, zastrzegłem, że mam mnóstwo obowiązków i nie zawsze mogę być do ich dyspozycji. Poziom jaki reprezentują zawodnicy Nastula Team wymaga jednak ciągłego wsparcia i organizacji. Ja im tego zapewnić nie mogłem. Trener powinien stać w narożniku zawodnika, którego przygotowuje. Ja zazwyczaj zasiadam wtedy na komentatorskim stanowisku, bo to jest moja codzienna praca. Nie mogę kosztem zarabiania pieniędzy i przyszłości mojej rodziny robić coś ponad moje siły i możliwości czasowe. Nie jest tajemnicą, że Nastula Team nie ma jednego mocnego sponsora dla klubu, więc kwestia wynagrodzenia za pracę nie istniała :) Czułem jednak, że jestem coś winny tej ekipie za wszystkie lata wspólnych treningów. Przez dziesięć lat Nastula Team był moją drugą rodziną. Są w życiu rzeczy, których nie można przeliczyć na pieniądze. Są również takie chwile, kiedy trzeba decydować czy ma to sens. Brak czasu na obowiązki trenerskie zdecydował o tym, że nie mogę dalej w to brnąć. Moje obowiązki po wspólnej debacie przejął Grzesiek Trędowski. Polecam jego trenerski warsztat! Ja dalej wpadam do klubu i przynajmniej w jakimś stopniu mogę pomóc jako sparingpartner. O ile pozwalają obowiązki oczywiście. A jak wiecie, tych jest ogrom (tak na marginesie: Wyliczyłem, że w tym roku miałem tylko dwa wolne całe weekendy… rodzino… proszę o wyrozumiałość :) )

TAK – z klubu aktualnie odchodzą Janek Błachowicz i Daniel Omielańczuk. Powodem nie jest rzekoma zła atmosfera, bo z takimi plotkami się też spotkałem, a czysto treningowy aspekt. Zarówno Janek jak i Daniel nie mają rotacji ludzi do treningów, więc ich rozwój codzienny stanął w miejscu. Ile można trenować w gronie dwóch ciężkich i dużo lżejszych rywali. Abstrahuje od strony sportowej. Janek Blachowicz potrzebuje mocnych sparingpartnerów, a w jego wadze tak naprawdę miał Daniela i Pawła, który większości teraz pracuje na rzecz rozwijania swoich klubów. Normalne i naturalne. W związku z tym, Big John wyprowadza się do Poznania, aby trenować w Ankosie pod okiem Andrzeja Kościelskiego. Najlepszy możliwy wybór moim zdaniem. Raz – wielu ciężkich sparingpartnerów. Dwa – przed UFC najlepsze miejsce do szlifowania zapasów. Daniel natomiast przenosi się do Ankosu Warszawa, aby pod okiem Piotrka Jeleniewskiego ruszyć do przodu swoją karierę. Też kwestią priorytetową są sparingpartnerzy. Będzie miał okazję potrenować z Andrzejem Debernym, znakomitym zapaśnikiem i Mariuszem Pudzianowskim. Kolejnym zawodnikiem, który przenosi się za miedzę jest Arek Jędraczka. Będzie trenował teraz u Mirka Oknińskiego. Co i jak nie wiem, bo nie miałem okazji z nim porozmawiać.

NIE – to nie koniec Nastula Team. Odchodzi dwóch zawodników. Co z Pawłem nie wiem. Wróci do treningów jak tylko dogada walkę z Pudzianem pewno. Dla mnie Nastula zrobił już swoje i nic nie musi nikomu udowadniać. Jest legendą sportów walki w Polsce. Tak Judo jak i MMA. Osobiście mój dobry kolega i cieszę się, że mogłem przez lata trenować razem z nim. To wielki zaszczyt. W klubie dalej zostaje Mateusz Piskorz, Piotrek Strus i kilku zdolnych fighterów. Janek i Daniel też będą wpadać przy możliwej okazji. Nastula Team będzie koncentrował się teraz na zawodnikach lżejszych kategorii wagowych i to w sumie jedyna zmiana. Także bez paniki. Mamy się dobrze :)

Więcej na blog.betsafe.com

Opublikowano: 2014-06-28

Komentarze

av

jeszcze będzie glosno o Nastula Team!

av

juras w Puncherze powiedział że polacy zaczynają rządzić w światowym MMA. chłopaku weź ty się ogarnij. NIE MA ŻADNEGO POLAKA W 1 DZIESIĄTCE W KAŻDYM SZANOWANYM RANKINGU. nawet khalidowa.

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również