Korzystając ze strony akceptujesz politykę cookies.

reklama

WAMMAA (i Łukasz Bosacki) zmienili werdykt walki Fedor vs. Maldonado

wammaa-i-lukasz-bosacki-zmienili-werdykt-walki-fedor-vs-maldonado

World MMA Association dokonała właśnie spektakularnego czynu. Otóż szefowie WMMAA postanowili zmienić rezultat walki Fedora Emelianenki z Fabio Maldonado. Do pojedynku doszło, przypomnijmy, podczas EFN 50 w Petersburgu. Pierwotnie ogłoszono po tym boju większościowe (2 x 29-28, 28-28) i dyskusyjne zwycięstwo Rosjanina.

Zmiana werdyktu jest jednak równie kontrowersynje jak wczesniej jego wydanie. Rosyjscy organizatorzy twierdzą, że nie podlegają jurysdykcji WAMMAA i że nie zamierzają podporządkować się narzuconej im bezprawnie zmiany. Tym bardziej - jak wyjaśnino - WAMMAA jest ewentualnie uprawniona do kontrolowania amatorskich zawodów, a nie zawodowych potyczek.

No i jeszcze jeden znaczący drobiazg dotyczący całej sprawy: Honorowym Prezydentem WAMMAA jest Vadim Finkelchtein, niegdyś menedżer Fedor, który już jego menedżerem nie jest. Rosyjski wojownik wierdził bowiem niedawno, że to właśnie przez działania Finkelchteina nigdy dotąd nie trafił do UFC.

Dodajmy również, że o niezależna ocenę pojedynku Fedor vs. Maldonado poproszonych zostało trzech niezależnych sędziów. Wszyscy oni wypunktowali wspomniany bój na remis. Także nasz arbiter, do którego zgłosiła się WAMMAA, czyli Łukasz Bosacki (poniżej jego karta sędziowska dotycząca spornej potyczki z Petersburga). Oprócz Bosackiego "rewizję wyniku" przeprowadzili Youri Lamoureux (Kanada) i Alexey Zemskov (Rosja).

Maldonado, który próbował po samym wydarzenieu odwoływać się od sędziowskiej decyzji, teraz na Instagramie także zdystansował się od działań World MMA Association jeszcze raz podkreślając jakim zaszczytem i przyjemnością był dla niego pojedynek z "Ostatnim Carem". Co oznacza, że bardziej opłaca mu się stoczyć z Emelienenką rewanż niż odbierać mu teraz - zasłużone czy nie - zwycięstwo.

Tak czy inaczej sprawa przybrała ciekawy obrót. A my przypominamy, co pisaliśmy tuż po walce Emelianenki z Maldonado:

Czegoś podobnego nikt się nie spodziewał. Fabio Maldonado (po ewentualnej zmianie 22-9-1 MMA) był o włos od sprawienia ogromnej niespodzianki i znokautowania legendarnego Fedora Emelianenki (po ewentualnej zmianie 35-4-1, 1 NC MMA). Ostatecznie jednak mu się to nie udało. I "Ostatni Car", w dyskusyjnych okolicznościach, wygrał z Brazylijczykiem.

Pojedynek - co warto podkreślić - bardzo dobrze rozpoczął się dla 39-letniego Rosjanina, który ruszył na rywala z siłą huraganu i zasypał go gradem ciosów. W pewnym momencie, gdy Fedor lekko zwolnił i, jak się zdawało, szukał możliwości skutecznego rozpoczęcia kolejnego ataku, w chwili skracania dystansu, doszło do szokującego zdarzenia.

Nonszalancki Emelianenko, z nisko opuszczonymi rękoma, nadział się na zabójczy, krótki prawy sierp, po którym Maldonado wyprowadził jeszcze lewy.

Brazylijczyk ruszył za Rosjaninem na ziemię, dopadł go w parterze przy siatce i zaczął demolować masą uderzeń. Fedor wyglądał na ledwie żywego, mocno krwawił, zamykało mu się prawe oko. Ale wciąż był w walce, wciąż nie dawał powodów, by przerwać pojedynek.

Poderwanie się z ziemi niewiele zmieniło w sytuacji Emelianenki, bo mocno zraniony przez rywala pływała po klatce, nie mógł złapać poziomu, nieustannie się chwiał. A jednak wytrzymał do gongu i jakoś dotarł do swego narożnika.

Maldonado, podobnie jak rosyjski wojownik zalany krwią, przestał większość drugiej rundy, głównie samemu zbierając ciosy i zaliczając kolejne kolana. Fakt, Brazylijczyk raz czy drugi próbował jeszcze odgryzać się Fedorowi, jednak stracił niespodziewanie cały impet. Podobnie było też w trzecim starciu.

Emelianenko co i raz doskakiwał do Maldonado, raził go ciosami i kolanami, próbował dobić. Nisko opuszczone ręce Rosjaninia nie były już w tym okresie powodem do strachu, bowiem brazylijski wojownik coraz rzadziej próbował atakować przeciwnika.

Ostatecznie po krwawej, mocno zakskakującej walce sędziowie ogłosili większościowe zwycięstwo Rosjanina.

Kontrowersje wzbudziła przede wszystkim punktacja pierwszej rundy. Tylko jeden sędzia wytypował w niej zwycięstwo Maldonado 10:8, dwóch pozostałych - jedynie 10:9. Tymczasem dominacja Brazylijczyka była tak potężna, że jak najbardziej należało mu się dwupunktowe zwycięstwo w pierwszym starciu.

Bo w dwóch klejnych - bądźmy obiektywni - Maldonado nie był już lepszy od swego utytułowanego rywala.

JAM

Walka Emelianenko vs. Maldonado:

Opublikowano: 2016-07-16

Dodaj komentarz

Możesz używać bbcode - kliknij aby zobaczyć instrukcję.
  • [b]pogrubienie tekstu[/b]
  • [i]pochylenie tekstu[/i]
  • [u]podkreślenie tekstu[/u]
  • [img]link do obrazka[/img]
  • [url]http://jakis-link.pl[/url]
  • [url=http://jakis-link.pl]opis linka[/url]
  • [quote]dowolny cytat[/quote]
  • [quote=ktostam]cytat wybranego użytkownika[/quote]

Zobacz również